06 wrz

Podwyżka cen wywozu śmieci w mieście –czyli jak niektórzy radni obudzili się z ręką w nocniku ????.

W dniu 30 lipca br. Rada Miejska przyjęła uchwałę o nowych stawkach wywozu odpadów w związku z nowym przetargiem. Opłata zdrożała o 4 zł , w kolejnych 2 latach będziemy płacić po 12zł na śmiecie segregowane i 24zł/m-c na osobę za śmiecie niesegregowane. Jest to duży wzrost, tym bardziej, że 60-70 % kosztów opłat za mieszkania to koszty mediów, w tym wywóz śmieci. Stowarzyszenie Spółdzielców i Wspólnot Mieszkaniowych „Nasze Miasto” do samego początku, gdy w 2013 roku weszła segregacja, aktywnie zajmuje się tą problematyką. Wielokrotnie przestrzegaliśmy przed skutkami tej reformy, ale przyjęto nieliczne nasze sugestie, a wiele odrzucono. Zwracaliśmy uwagę na to, aby od początku dobrze wdrażać zmiany (tak jak to robiło wiele miast,) – to m.in. systematyczna, ciągła edukacja mieszkańców w zakresie segregacji, stałe kontrole segregacji, nakładanie kar finansowymi za jej nieprzestrzeganie, kontrola jakości wykonywanej usługi wywozu śmieci. W świetle wypowiedzi radnych na Radzie Miejskiej oraz konferencji radnych PIS, pragniemy wyjaśnić państwu jak wygląda rzeczywista sytuacja w Polsce W dziesiątkach polskich miast i gmin gwałtownie drożeje wywóz śmieci. Od początku 2018r. podwyżki są drastyczne, o 30÷60%, a nawet o 250%. Np. od kwietnia br. w niektórych gminach na Kujawach opłaty za odbiór śmieci posortowanych wzrosły z 12,30 zł/m-c od osoby do 16,00 zł/m-c, a nieposortowanych z 18 na 20 zł. Można podać wiele innych przykładów. Wiele samorządów odwleka podwyżki ze względu na wybory samorządowe, a wiele ma jeszcze aktualne kontrakty jak np. sąsiednie miasta. Wywóz śmieci wykonują firmy wyłaniane w przetargach, których aktualne oferty są drastycznie wysokie. Firmy tłumaczą to przede wszystkim: spadkiem cen surowców wtórnych, wzrostem wydatków na płace, wzrostem innych kosztów, obowiązkiem stosowania osobnych pojemników na segregację oraz wrzucania do oddzielnego pojemnika odpadów organicznych, np. resztek jedzenia czy zepsutej żywności. Bardziej brzemienny w skutkach jest rosnący podatek ekologiczny od składowania odpadów na wysypiskach. W 2007 r. wynosił 16 zł/tonę, a w 2019 r. będzie wynosił 170 zł/tonę. Dyrektywy dotyczące odpadów, są bardzo restrykcyjne, aby zminimalizować ilość śmieci trafiających na wysypiska i maksymalizować odzyskiwanie surowców wtórnych (segregacja). Do 2020 r. ma to wynieść 50 % – czyli że aż połowa wyrzucanych śmieci ma być odzyskiwana w postaci surowców wtórnych. Jak nie osiągniemy tych poziomów, to w przyszłości będziemy jeszcze więcej płacić za śmiecie. Na wywóz śmieci organizowane są przetargi a ich wygranie szanse mają duże firmy. Znikły małe i średnie firmy, niemal przestała istnieć konkurencja. Do przetargu w wielu przypadkach stawała tylko jedna firma – ta, która wygrała poprzedni przetarg i dyktowała cenę. W literaturze fachowej jako przykład podawane są Starachowice cyt.” … Organizowane przez to miasto przetargi na wywóz śmieci wygrała trzy razy pod rząd ta sama firma „Almax” –należąca do koncernu Toensmeier. W czwartym przetargu wystartowała tylko ona. W latach 2003-2011 wynagrodzenie firmy wzrosło niemal czterokrotnie (z 1,67 do 6,42 zł miesięcznie za jednego mieszkańca), a opłata za wywóz śmieci prawie o150 proc. (z 2,6 do 6,42 zł). Nota bene ta sama firma, tylko już pod inną nazwą (Toensmeier Wschód), wywozi odpady ze Starachowic po dziś dzień.” Obecnie do nowego przetargu w naszym mieście na wywóz śmieci na najbliższe 2 lata stanęło pięć firm, z których trzy zaoferowały kwotę 24-26 mln złotych, a dwie 12 mln zł. Zdecydowano się wybrać najniższą ofertę 12 mln zł – tym przetargiem przełamano monopol jednej firmy uchroniono przed jeszcze większymi podwyżkami. Samorządy szukają narzędzi, aby bronić się przed cenowym dyktatem. Gminy mogą to zadanie bez przetargu zlecić własnej spółce, wtedy zastępujemy monopol prywatny monopolem gminnym – dyktat cenowy. Firmę gminną należy tworzyć od zera, co nie jest łatwe – koszty ( zakup sprzętu, infrastruktura, wymagania sanitarne, problemy z zatrudnieniem, ryzyko opłacalności, obsadzanie stanowisk swoimi) Drugim najskuteczniejszym sposobem jest osiąganie poziomu segregacja śmieci. W Polsce jest on na niskim poziomie: to obecnie tylko 26 proc. daleki do poziomu 50 proc., który musimy osiągnąć już za dwa lata

Oglądając sesję Rady Miasta z 30 lipca nie sposób odnieść wrażenia, że część radnych udaje, albo też nie ma wiedzy na temat utrzymania porządku i czystości w mieście. Było kilka głosów merytorycznych związanych z przetargiem, a tak to mówiono o suchym chlebie, wprowadzaniu irlandzkich zwyczajów i różne inne dyrdymały. Radny Kwiecień słusznie wspomniał o edukacji dotyczącej segregacji śmieci i karania tych co robią bałagan, ale szkoda, że „zapomniał” że w 2013r. jako wiceprezydent odrzucił naszą propozycje pozyskania grantu – pieniędzy zewnętrznych na długofalową akcje informacyjną i nie wprowadził solidnego sytemu kontroli. Do dziś jedno i drugie nie funkcjonuje jak należy, co wykazano w kontroli przeprowadzonej przez NIK w 2016 roku z czym pewnikiem zapoznali się radni ???. Nasze wnioski dotyczące uporządkowania punktów segregacji, zamiany dzwonów na normalne pojemniki 1000 l. zostały bez echa. Wprowadzone dzwony nie sprawdzają się – zarobiła jedynie firma wywozowa, która zamiast trzech pracowników przysyła jednego. To co można było zrobić na samym początku wdrażania tej reformy należy nadrobić w 2019 r. aby uniknąć kolejnych podwyżek cen, ale będzie to bolesne. Mówienie na konferencji radnych PIS-u po ostatniej sesji Rady Miejskiej o powszechnie znanej doli emerytów i rencistów i niskiej waloryzacji ich świadczeń, proponowanie dopłat i utworzenie miejskiej firmy wywozowej (wersja ciężarówka, plandeka, itp.) – jest próbą, poprzez nieudolną mieszaninę ludziom w głowach, zaistnienia w zbliżających się wyborach i pokazania „niektórym” starachowiczanom jak to oni będą „poprawiać” po tych, którym wcześniej nie zależało na mieszkańcach. Mieli państwo radni cztery lata, aby dociekać jaki jest poziom segregacji, jak wyglądają opłaty za składowanie śmieci na wysypisku w Janiku, gdzie Starachowice mają udziały, jak świadczy usługi firma itd. itd. Jak tworzono spółdzielnię „Starachowiczanka”, która zbiera śmieci z koszy, radni nie zaproponowali, aby wywoziła śmieci z miasta itd. Państwo radni obudzili się z ręka w nocniku- czyli znaleźli się w sytuacji, gdzie jest obecnie za późno, aby przeciwdziałać czemuś co należało zrobić wcześniej.

                                                                                                                                                Zarząd Stowarzyszenia

Wszystkie prawa zastrzeżone. Nasze Miasto Starachowice 2014. Kontakt: info@naszemiasto.starachowice.pl
<